Sesja 9

Moderator: MacDante

Forever
Posty: 122

Sesja 9

Post#1 » pn wrz 25, 2017 8:16 am

W drodze powrotnej doszło do scysji z naszymi towarzyszami, Niziołek stwierdził że oczekuje części łupów i nie przekonywały go argumenty o znikomym udziale w rozwiązywaniu problemów. Po dłuższej kłótni zabrał więc swoich ludzi i poszli sami, a nasza trójka ruszyła innym szlakiem. Po dwóch dniach doszliśmy do obozu gdzie zgotowano nam huczne przyjęcie i o dziwo nikt nie wracał już do problemu z podziałem skarbów. Niestety okazało się że Bassa gdzieś się wypuścił i słuch po nim zaginął, a Veridan dostał wezwanie w rodzinne strony i musi zostawić naszą kompanię. Na uczcie którą zorganizowano w celu uczczenia naszej wyprawy okazało się że barbarzyńca coś sobie ubzdurał i koniecznie chciał ruszyć z nami w dalszą drogę na szczęście udało mi się mu to wyperswadować. Następnego dnia postanowiłem poszukać Bassy i za pomocą magii udało mi się z nim skontaktować, okazało się że wplątał się w jakieś kłopoty na wybrzeżu. Namówiłem więc towarzyszy żebyśmy nadłożyli drogi i wyciągnęli Bassę z więzienia. Wyruszyliśmy kolejnego dnia i na pierwszym popasie przydarzył się nam nieprzyjemny wypadek. Najpierw Druid pożarł się z Magiem, a potem napadł nas rój piekielnych os. O ile do kłótni tych dwóch zdążyłem się przyzwyczaić o tyle osy mocno nam zaszły za skórę ale jakoś udało się nam je pokonać. Mam nadzieję że dalsza podróż będzie spokojniejsza.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość